+48 605 442 227 aneta.glass@koena.pl

Na wzmocnienie: zioła!

Jedni łykają suplementy, inni piją tran, jeszcze inni konsumują kiszonki. Wszystko po to, by nie poddać się jesiennym chłodom, a w ich konsekwencji – przeziębieniom. Kiedy nasza odporność wystawiana jest na próbę warto sięgać po wszelkie metody zadbania o zdrowie. Również te stanowiące alternatywę dla farmakologii. I dlatego my tu dziś o ziołach. Bo zioła to zdrowa i bardzo bezpieczna[1] metoda budowania odporności.

 

Ziołolecznictwo czyli co daje nam picie ziół?

Zioła mają wpływ na cały organizm. Działają przeciwbólowo, przeciwzapalnie, przeciwbakteryjnie, moczopędnie, uspokajająco, przeciwdepresyjnie czy nasennie. Niektóre możemy wyhodować na balkonie czy w doniczce, inne znajdziemy w aptece lub sklepach zielarskich. Odpowiednio hodowane, przechowywane i przyrządzane odwdzięczą się pełnią swoich właściwości.

 

Jak zaparzyć to ziółko?

W celach leczniczych wykorzystywane są różne elementy ziół, np. liście, kwiaty, owoce, korzeń lub kora. Przetwarzane są do postaci syropów, tabletek, maści, olejków, nalewek i oczywiście herbat. Ważne jednak, by te suszone odpowiednio przygotować, bo tylko wtedy wydobędziemy z nich maksimum właściwości. Zioła  można zaparzyć, zalewając wrzątkiem. Korzeń lub korę powinno się chwilę pogotować. Niektóre zioła potrzebują długotrwałego gotowania (odwar), inne – zalania letnią wodą i odstawienia na kilka godzin (macerat).

 

Pokrzywa, czystek, rumianek?

O właściwościach leczniczych ziół można by pisać i pisać. My skupimy się tylko na tych najważniejszych, które pozwolą nam zdrowo przetrwać jesienny czas.

Czarny bez od wieków uchodzi za naturalny sposób na przeziębienie i odporność. Któż z nas nie słyszał o herbacie z czarnego bzu? Wprawdzie kwiaty czarnego bzu nie zniewalają zapachem, a owoce są średnio smaczne, dzięki dużej zawartości flawonoidów (antyoksydantów) czarny bez ma własności przeciwzapalne, przeciwbakteryjne i przeciwwirusowe. Pomaga na gorączkę i bóle gardła, a dzięki dużej ilości witamin (szczególnie C i A) wzmacnia organizm. Warto jednak pamiętać, że owoce czarnego bzu są przydatne w ziołolecznictwie ale tylko po ich przetworzeniu. Surowe są szkodliwe dla zdrowia, bo zawierają substancje, które bez obróbki termicznej mogą powodować zatrucie i wymioty.

Czystek – kolejne źródło antyoksydantów, których ma więcej nawet niż zielona herbata. Dzięki temu hamuje rozwój stanów zapalnych, oczyszcza ciało z toksyn i zwalcza drobnoustroje. Działa przeciwwirusowo i przeciwbakteryjnie. Napar z czystka może też posłużyć do inhalacji i płukanek gardła.

Tymianek – zawarty w roślinie tymol hamuje wszelkie zapalenia rozwijające się w organizmie, a flawonoidy w nim zawarte oczyszczają organizm z toksyn i wolnych rodników. Tymianek zapobiega powstawaniu zakażeń bakteryjnych, wirusowych i grzybicznych. Jest skuteczny na wszelkie dolegliwości jamy ustnej – kaszel, ból gardła, mikrouszkodzenia, infekcje czy przykry oddech.

Aloes – znany jest przede wszystkim ze swoich właściwości kosmetycznych, łagodząc i lecząc dolegliwości skórne – oparzenia, trądzik, skaleczenia. Oprócz tego jednak, bogaty w witaminy i minerały, utrzymuje właściwy skład flory bakteryjnej, stymulując układ immunologiczny i nie dopuszczając do rozwoju infekcji.

Pokrzywa – bogata w witaminę B, C, E i K chroni przed przeziębieniami. Zawiera też mnóstwo przeciwutleniaczy, które chronią organizm przed wolnymi rodnikami.

Rumianek to najpopularniejsze zioło na poprawę pracy układu immunologicznego. Działa uspokajająco i odprężająco. Koszyczki rumianku to skarbnica flawonoidów, a zawarte w olejku eterycznym substancje mają właściwości przeciwzapalne i neutralizują toksyny bakteryjne. Rumianek, jak tymianek, jest idealny na infekcje gardła i wszelkie zakażenia jamy ustnej.

Jeżówka purpurowa – to kopalnia witamin i minerałów, uznawana za najcenniejszy środek podnoszący odporność. Jej spożywanie stymuluje układ odpornościowy, a w połączeniu z witaminą C zmniejsza ryzyko zachorowania i rozwoju przeziębienia do minimum[2].

 

Kiedy na profilaktykę za późno…

Gdy jednak przegramy już z chorobą, na gorączkę pomoże czarny bez, lipa i liście brzozy. Na kaszel – podbiał, wspomniany już wyżej tymanek, koper włoski czy korzeń lukrecji. Pamiętajmy jednak, że przy stanie chorobowym nawet najlepsze zioła nie zastąpią porady specjalisty. Przy spożywaniu ziół, szczególnie gdy już jesteśmy chorzy, łatwo o przedawkowanie (za błędnym rozumowaniem: wypiję więcej, szybciej pomoże). A jak wszędzie, tu również bardzo ważny jest umiar i uważne obserwowanie organizmu. Co dla jednych dobre, dla innych już niekoniecznie.

[1] Pamiętajmy, by dokładnie zapoznać się z przeznaczeniem i przeciwwskazaniami spożywania wybranych naparów. Nadużycie, spożywanie w trakcie leczenia farmakologicznego, przez dzieci czy przez kobiety w czasie ciąży powinno być skonsultowane ze specjalistą.

[2] www.poradnikzdrowie.pl